Blog

Gdy dziecko odchodzi – poronienie i strata

Gdy dziecko odchodzi – poronienie i strata

Poronienie dziecka i strata – problem, dotykający coraz więcej kobiet Są takie chwile, wobec których trudno pozostać obojętnym, które zmieniają wszystko. Zbliża się kolejna już rocznica śmierci naszego nienarodzonego maluszka. Jego życie odeszło akurat wtedy, gdy wszystko wkoło budziło się po zimowym letargu i rozkwitało. Wśród zieleni, pachnących kwiatów i przy radosnym śpiewie ptaków. Kiedyś naiwnie myślałam, że zajście w ciąże jest równoznaczne z  urodzeniem dziecka. Rzeczywistość okazała się jednak inna. Poronienie to niestety problem, który dotyka coraz więcej kobiet,…

Read More Read More

Macierzyństwo a rzs (czyli jak to jest być mamą z reumatoidalnym zapaleniem stawów)

Macierzyństwo a rzs (czyli jak to jest być mamą z reumatoidalnym zapaleniem stawów)

Macierzyństwo w cieniu rzs Wiosna to moja ulubiona pora roku, wszystko rozkwita, budzi się do życia. Niestety od kilku lat to właśnie w tym czasie staję się ofiarą jednej z bardzo podstępnych chorób autoimmunologicznych, jaką jest rzs 🙁 (dla mniej wtajemniczonych skrót ten to nic innego, jak: reumatoidalne zapalenie stawów). Do czasu diagnozy reumatyzm kojarzył mi się tylko i wyłącznie ze staruszkami, nie przypuszczałam, że chorować na niego mogą także dzieci i osoby młode. Reumatoidalne zapalenie stawów – codzienne wybory…

Read More Read More

Weekend majowy na wsi

Weekend majowy na wsi

Weekend majowy na wsi Weekend majowy spędzamy na wsi z dala od hałasu i zgiełku dużego miasta. Tu wreszcie widać, jak przyroda rozkwita i budzi się do życia. Wczesnym rankiem wita nas śpiew ptaków. Pośród zieleni i ciszy nareszcie wypoczywamy. Nie przypuszczałam, że tyle pyłków może unosić się w powietrzu. Cokolwiek zostawimy na zewnątrz w ciągu kilkunastu minut pokryte jest żółtawo – białym nalotem, głównie z kwitnącej tu w pobliżu brzozy. W tym dzikim miejscu czasem można jeszcze dostrzec sarnę,…

Read More Read More

Oczekiwanie na dziecko i pierwsze spotkanie

Oczekiwanie na dziecko i pierwsze spotkanie

Opowieść Kamili Oczekiwanie na dziecko i Ten Telefon Nie było „motyli w brzuchu”, nie było „ech-ów” i „ach-ów”… Gdy zadzwonił Telefon… Był upalny, letni poranek. Po miesiącach oczekiwań (dokładnie 20 miesiącach i  5 dniach) od zakończenia kursu na rodziców adopcyjnych, zadzwonił i do nas Ten Telefon. Byliśmy przedostatnim małżeństwem z grupy, które wreszcie doczekało się propozycji przyjęcia dziecka. Wcześniej co rusz docierały do nas wspaniałe nowiny o powiększeniu rodziny u innych par. Ciąża adopcyjna – oczekiwanie na dziecko Przez pierwszy…

Read More Read More

Przysposobienie dziecka – zabawa w rodziców

Przysposobienie dziecka – zabawa w rodziców

Opowieść Sylwii (mamy biologicznej i adopcyjnej). Przysposobienie dziecka to nie jest gra, którą można w każdej chwili skończyć, bo już nam się znudziła… Przysposobienie dziecka – zabawa w rodziców Narodziny adopcyjne Frania Jesteśmy rodziną adopcyjną, która w niecały rok po przysposobieniu doczekała się drugiego dziecka, tym razem biologicznego. Adoptowaliśmy chłopczyka Frania, był taki malutki, gdy go przynieśliśmy do domu i taki cichutki. Inne niemowlęta płakały, a on nic. Czasem tylko troszkę zakwilił. Jego wielkie niebieskie oczka cały czas nam się…

Read More Read More

Idealnie – nieidealna rodzina adopcyjna (adopcja problemy)

Idealnie – nieidealna rodzina adopcyjna (adopcja problemy)

O adopcji bez lukru Nasza rodzina ma rację bytu tylko w rzeczywistości nieidealnej Czy wyobrażacie sobie świat doskonały, w którym wszystko jest takie, jakie być powinno (a adopcja i problemy nie istnieją). W takiej rzeczywistości my mielibyśmy biologiczne dzieci, a Tomuś kochających, biologicznych rodziców. Nasza rodzina ma więc rację bytu tylko w rzeczywistości nieidealnej. Dwie ułomności nieprawidłowości i dwa przeciwstawne pragnienia, złączone w jedno zbliżają nas nieco do stanu doskonałości. Ale krainy szczęścia, gdzie wszystko jest idealne, nie ma… Adopcja…

Read More Read More

Adopcja ze wskazaniem

Adopcja ze wskazaniem

Bliskość matki i dziecka – jedność doskonała Dwie istoty współzależne, jedna bez drugiej żyć nie może przez całe 9 miesięcy. Jeden oddech, jedna krew, a już dwa serca, dwa umysły, dwie dusze, dwa ciała w pełnej, doskonałej symbiozie. Nie ma na tym świecie większej bliskości niż ta, jaka jest między matką a dzieckiem w jej łonie. Są jednak sytuacje, w których ta więź zostaje tak szybko przerwana. Patrząc na Synka nie raz przychodziła mi na myśl jego mama biologiczna: ……

Read More Read More

Adopcja drugiego dziecka

Adopcja drugiego dziecka

Starania o adopcję drugiego dziecka Od pewnego czasu rozpoczęliśmy działania zmierzające do przysposobienia drugiego dziecka. Napotkaliśmy jednak mnóstwo przeszkód i w jeszcze większym stopniu mogliśmy przekonać się, jak bardzo niedoskonały jest polski system adopcyjny. Zresztą w tych złych doświadczeniach w zetknięciu z instytucjonalną machiną nie jesteśmy odosobnieni. Podobny los spotyka też i inne małżeństwa, rozpoczynające starania o przysposobienie dziecko. Długo nie byłam w stanie o tym mówić… Teraz czuję, że nadszedł na to czas 🙂 Adopcja drugiego dziecka – ta…

Read More Read More

Okres buntu adoptowanego dziecka

Okres buntu adoptowanego dziecka

Żałuję, że mnie adoptowałaś! Takie słowa wykrzyczane w złości od dziecka, a może bardziej już młodego człowieka, który przez 13 lat był oczkiem w głowie swoich rodziców adopcyjnych, wypieszczonym, wykochanym, wygłaskanym. To o nim myśleli każdego dnia, to o niego się martwili, to z myślą o nim robili tak wiele rzeczy, których w innych okolicznościach by się nie podjęli. Nie zawsze zresztą przyjemnych, żeby zapewnić mu wszystko to, co najlepsze. Ewa: Byliśmy przygotowani teoretycznie i wiedzieliśmy, że takie zdanie może…

Read More Read More

Gdy Rodzice nie akceptują decyzji o adopcji

Gdy Rodzice nie akceptują decyzji o adopcji

O dojrzewaniu do roli Babci i Dziadka adoptowanego dziecka Opowieść Małgosi Po długich nocnych rozmowach, poprzedzonych kilkuletnimi staraniami o dziecko i wykorzystaniu wszystkich możliwych i bardzo kosztownych metod, zdecydowaliśmy się w końcu najzwyczajniej w świecie „odpuścić”. No trudno, najwyżej w naszym domu, nigdy nie będzie słychać tupotu małych nóżek, nigdy nie będziemy się potykać o porozrzucane klocki, nikt nie pomaluje nam ścian i zawsze będzie tak nieskazitelnie czysto. Trudno! Z niektórymi sprawami trzeba po prostu się pogodzić, bo dalsza walka…

Read More Read More