Pragnienie Rodzicielstwa

Pragnienie Rodzicielstwa

 Druga Mama i Drugi Tato – pragnienie rodzicielstwa 

To najsilniejsze z pragnień było chyba w naszych sercach zawsze odkąd pamiętamy, najpierw tylko uśpione, bo przecież czymże są zabawy z lalkami i z misiami w dom, w Mamę, Tatę i Dziecko. Gdy dorastaliśmy to pragnienie kiełkowało, gdzieś w głębi serca zawsze się tliło, by wybuchnąć z ogromną siłą, gdy się poznaliśmy i zdecydowaliśmy na Małżeństwo.

To niewiarygodne jak ta potrzeba bycia Rodzicem potrafi przesłonić wszystko i ile trzeba włożyć wysiłku by tak bardzo chcąc „zgodzić się na Wolę Twoją Panie”. I nie pytać już „dlaczego tak”? Przecież Boże wiedziałeś, że to pragnienie było dobre! Ile trzeba siły by się nie rozsypać, słysząc o narodzinach kolejnego dziecka wśród Rodziny, Przyjaciół, Sąsiadów, Znajomych… Kiedy każde Nowe Życie sprawia, że krzyczy w Nas to pragnienie!

Ile trzeba pokory, by zaakceptować to, że ten Dar Macierzyństwa i Ojcostwa przychodzi do ludzi, którzy go nie doceniają, lub którzy nim gardzą… ale nie przychodzi do nas, choć dla nas jest Cudem.

I w końcu pod sercem bije drugie, jeszcze malutkie serce i wszystko się zmienia i otwiera się nowy, jakże piękny świat. I wszystko zaczyna mieć swój właściwy porządek… i wszystko jest dobre. Nareszcie dobre! Hura Będziemy Mamą i Tatą!Nasze Maleństwo wezwał Bóg, biły dwa serca, zostało jedno. Nosić w sobie Życie, które już nie żyje. Nie zdążyło na nas spojrzeć małymi oczkami, nie zdążyło się uśmiechnąć, swymi usteczkami, nie zdążyło nas przytulić swoimi rączkami.

Ta Maleńka Istota odeszła, choć była wielkości czereśni. I nie zdążyła nas nauczyć „cieszyć się bez powodu, być ciągle czymś zajętym i domagać się ze wszystkich sił, tego czego się pragnie”Paulo Coelho.

Pustka, która pozostała była nie do wypełnienia… Radość odeszła z naszych serc… Odzyskaliśmy ją jednak później podczas podróży po Armenii. Ten biedny, maleńki kraj, który doświadczył wielkiego cierpienia, rzezi milionów Ormian, którego dwie granice, z Turcją i Azerbejdżanem pozostają zamknięte, przyniósł nam pokój … Górski, dziki krajobraz pozwolił pogodzić się ze stratą. Otworzył serca na Nową Miłość.

I tak po przyjeździe podjęliśmy decyzję o adopcji! I rozpoczęliśmy Procedury Adopcyjne.

 

I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. (Mt 18,5)